Przede wszystkim PRaktyka, PRaktyka, PRaktyka

ustaw rozmir czcionki   ustaw rozmir czcionki   ustaw rozmir czcionki   Przede wszystkim PRaktyka, PRaktyka, PRaktyka - prześlij znajomemu   Przede wszystkim PRaktyka, PRaktyka, PRaktyka - wersja do wydruku
Autor: Maciej Czujko, Łukasz Pałka
Data: 12.12.2008
Dodaj do:   Dodaj do wykop.pl Wykop.pl    Dodaj do linkr.pl Linkr.pl    Dodaj do del.icio.us Del.icio.us   

Dobry PR-owiec jest na wagę złota. Dlatego potrzeba kształcenia specjalistów od wizerunku jest równie ważna jak potrzeba szkolenia kolejnych informatyków.

Tak uważa Piotr Tymochowicz, znany w kraju specjalista od wizerunku, który szkoli teraz specjalistów w Szkole Transformacji. Łatwiej mu wymienić dziedziny i branże, które nie potrzebują specjalistów od public relations niż te, w których są oni niezbędni. Wśród tych pierwszych żartobliwie wymienia Mosad, gangi złodziei i bezdomnych – ale tylko tych, którzy wybierają tułaczkę z przekonania.

Szkoła to nie wszystko
Młodzi ludzie, którzy chcą znaleźć swoje miejsce w branży PR, muszą pamiętać, że bez doświadczenia zawodowego ani rusz. – Początkujących PR-owców nikt nie zatrudni. Studia to czas, kiedy powinno się na stażach zdobywać pierwsze doświadczenia – uważa Tymochowicz.
Na takie rozwiązanie zdecydował się Jakub Głogowski, wrocławianin, który studiuje PR na kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Wrocławskim. Od ubiegłego roku jest też rzecznikiem prasowym zespołu „The Crew”, mistrzów Polski w futbolu amerykańskim. – W PR pociąga mnie nieustanny kontakt z ludźmi i wyzwania. Projekty są często autorskie, więc to na barkach PR-owca spoczywa pełna odpowiedzialność – mówi Głogowski. – Wiem, że pracy dla dobrych fachowców w tej dziedzinie nie zabraknie – dodaje. – Teraz jest jej nawet więcej. Kiedyś wiedzę o tym doceniały tylko elity, dzisiaj stało się to po prostu bardziej powszechne - zapewnia Piotr Lignar, kierownik studiów podyplomowych Public relations w praktyce w Akademii Leona Koźmińskiego.
Jak kształtują się zarobki w świecie PR? Według Tymochowicza wynagrodzenie jest naprawdę wysokie. Dobry PR-owiec zarabia w korporacji od 8 do 20 tys. zł brutto. PR-owiec coacher, wyspecjalizowany w sytuacjach kryzysowych – nawet do 200 tys. zł miesięcznie. Światowe gwiazdy PR-u dostają do 12 mln dolarów za jedną udaną kampanię wyborczą.

Mierniki skuteczności
Według ekspertów trudno jest zdobyć w naszym kraju solidne wykształcenie w dziedzinie PR. Chociaż jest w Polsce kilkadziesiąt miejsc, w których można uczyć się kreowania wizerunku, to tylko kilka jest godnych polecenia. – Poznańska Akademia Ekonomiczna, katowicka AE, warszawska SGH czy Uniwersytet Wrocławski. Ważnym ośrodkiem zajmującym się public relations jest również Rzeszów. Tam odbywają się ważne kongresy z tej dziedziny – wylicza dr Jacek Trębecki, nauczyciel akademicki, wiceprezes firmy Prelite i współtwórca wortalu Piar.pl.
Według Trębeckiego metodologia i teoria PR dopiero się tworzą, więc wykłady powinny zajmować niewiele godzin w porównaniu z czasem poświęconym na praktykę.
Właśnie w takim kierunku idzie Wrocław. Na Podyplomowych Studiach Dziennikarstwa i Public Relations UW pojawiają się redaktorzy, praktykujący fachowcy od PR, wybitni psychologowie. Do minimum ograniczana jest też liczba godzin poświęcona teorii. W tym roku studenci sami będą przygotowywać organizacyjnie odwiedziny publicystki Janiny Paradowskiej na uczelni. – Przełamujemy fałszywe wyobrażenia o PR. Że to jakaś makiaweliczna dziedzina polegająca na produkcji gadżetów reklamowych. Takie są stereotypy. A PR polega na długofalowym podtrzymywaniu dobrych relacji ze światem. Relacji opartych na prawdziwych i rzetelnych informacjach – wyjaśnia dr Igor Borkowski, kierownik studiów.

Potrzebny talent
Borkowski przyznaje, że do pracy w tym zawodzie potrzebne są pewne talenty. Według niego trzeba być kreatywnym, otwartym i komunikatywnym. Jako jedne z większych wyzwań PR-owca wskazuje konieczność skłonienia ludzi wewnątrz firmy, w której zaczyna pracować, do otwarcia na świat, do wspólnego budowania wizerunku.
Więcej nadziei tym, którzy nie odnajdują w sobie szczególnej umiejętności obcowania z ludźmi, daje Piotr Tymochowicz. – Żaden talent nie jest i nie może być warunkiem. Żadnych talentów nie trzeba posiadać. Trzeba mieć doskonale wytrenowane umiejętności, rzetelną wiedzę i odpowiednio wyuczone narzędzia wywierania wpływu – przekonuje twórca cywilizowanego wizerunku Andrzeja Leppera.


Źródło: miesięcznik KARIERA, nr 7/8 (grudzień 2008- styczeń 2009)


KOMENTARZE (1):

Dodaj komentarz (nie wymaga logowania)

       Zobacz odpowiedzi Fajnie 15.02.2009 15:29
         Fajny artykulik! ~ Paapryczkaa

...

 
Oceń artykuł:
   
SONDA

Matura 2010 Waszym zdaniem była?

łatwa
trudna
ja jeszcze mam czas...
...a ja już dawno po
 
Wszystkie Wasze uwagi są na wagę złota. Piszcie!
MATURALNE OPISY NA GADU-GADU