Studia bez granic - przygoda, szansa, a może ryzyko

ustaw rozmir czcionki   ustaw rozmir czcionki   ustaw rozmir czcionki   Studia bez granic - przygoda, szansa, a może ryzyko - prześlij znajomemu   Studia bez granic - przygoda, szansa, a może ryzyko - wersja do wydruku
Autor: Katarzyna Stęplowska
Data: 24.10.2008
Dodaj do:   Dodaj do wykop.pl Wykop.pl    Dodaj do linkr.pl Linkr.pl    Dodaj do del.icio.us Del.icio.us   

Studia za granicą to wspaniała przygoda, nowe szanse, ale także wielka niewiadoma. Sześć studentek opowiada o swoich doświadczeniach z uczelniami w Niemczech, Holandii, Wielkiej Brytanii, Francji i USA.

Młodzi Polacy coraz częściej decydują się na studia za granicą. Co ich popycha do tej decyzji? Dlaczego wolą mieć dyplom uczelni zagranicznej niż polskiej? Niektórzy chcieliby nauczyć się języka, inni zwiększyć swoją konkurencyjność na rynku pracy, jeszcze inni marzą o pracy za granicą bądź warunkach i kierunkach, których polskie uczelnie nie mogą im zapewnić. Żadna ze studentek, z którymi rozmawiałam, nie żałuje swojej decyzji.

Amerykański sen

Marta Maria jest studentką czwartego roku literatury angielskiej i amerykańskiej na Uniwersytecie Harvarda. Do studiów w Stanach Zjednoczonych przekonał ją system edukacji wyższej w tym kraju oraz wysokie stypendium, które otrzymała. Jednakże wymaga to myślenia z dużym wyprzedzeniem (co najmniej rok, dwa lata przed maturą) - oprócz dodatkowych egzaminów (SAT) trzeba postarać się o listy rekomendacyjne od nauczycieli, odbyć rozmowy kwalifikacyjne, napisać kilka esejów o swoich zainteresowaniach i celach oraz przetłumaczyć świadectwa. - W Stanach o przyjęciu na uczelnię decyduje całokształt pracy zarówno w szkole, jak i na zajęciach pozaszkolnych, więc przygotowanie przekonującego podania zajmuje wiele czasu - wyjaśnia Marta. Na studiach bardzo mała część zajęć ustalona jest z góry, można dowolnie wybierać kursy wewnątrz kierunku, ale także poza nim. Wykładowcy są bardzo otwarci i chętnie spotykają się ze studentami po zajęciach, by porozmawiać o omawianych przez siebie zagadnieniach. Udzielają także porad. - Na przykład polecają odpowiednie kursy, podpowiadają, co powinniśmy robić po skończeniu studiów. Taka atmosfera motywuje mnie do nauki, bo jest ktoś, kto chętnie pomoże mi pogłębić moją wiedzę - mówi Marta Maria.

Niemiecka precyzja

Aby studiować w Niemczech, trzeba właściwie tylko przetłumaczyć świadectwo maturalne, dlatego Ewelina, obecnie studentka teologii ewangelickiej na Westfälische Wilhelms Universität w Münster, decyzję o studiach za granicą podjęła dość spontanicznie. Najwięcej trudności sprawiło jej zrozumienie systemu studiowania, gdyż w Niemczech samemu układa się plan zajęć. - Nie byłam pewna, jakie zajęcia muszę obowiązkowo zrobić, a które są na moim kierunku zbędne. Na konsultacjach z doradcami otrzymywałam niejednokrotnie sprzeczne informacje - mówi Ewelina. Wybierając uczelnię w tym kraju, powinniśmy być świadomi, iż nie ma tu żadnej taryfy ulgowej dla obcokrajowców i trzeba bardzo dobrze władać językiem wykładowym. - Spotkałam się z opinią, że skoro ktoś decyduje się na studia w Niemczech, to zobowiązany jest do opanowania języka w stopniu na to pozwalającym i konkurowania ze wszystkimi studentami - mówi.

Holenderska ...

Ewa i Agnieszka, podjąwszy decyzję o studiach w Holandii, otrzymały ze strony uczelni dużą pomoc w załatwianiu niezbędnych spraw oraz wsparcie materialne. Obie wyjechały najpierw w ramach wymiany studenckiej Erasmus na Uniwersytet w Wageningen, gdzie dowiedziały się o możliwości kontynuowania studiów magisterskich na tej uczelni oraz o sposobie uzyskania stypendium zwalniającego z wysokiego czesnego. Do pozostania w Holandii przekonał je system nauki - bardziej nastawiony na zastosowanie zdobytej wiedzy - możliwość podszkolenia fachowego angielskiego oraz serdeczni, pomocni i wyrozumiali wykładowcy. - Studenci, gdy popełnią jakiś błąd, nie są krytykowani przez nauczycieli, dlatego nie boją się zadawać pytań. Relacja student - nauczyciel jest całkowicie partnerska - mówi Ewa. Bardzo cenią możliwość odbywania ćwiczeń na nowoczesnym sprzęcie w doskonale wyposażonych laboratoriach, co w ich dziedzinach (Ewa studiuje bezpieczeństwo żywności, a Agnieszka nauki środowiskowe) jest bardzo ważne.

Brytyjska elegancja

Marta podjęła rok temu studia E-Commerce Computing (Business) na University of Dundee w Wielkiej Brytanii. Wcześniej studiowała w Poznaniu, ale gdy tylko usłyszała o stronie www.ucas.com, dzięki której można aplikować na pięć różnych uniwersytetów, natychmiast się zalogowała, składając swoje podanie uzupełnione o referencje. Dowiedziawszy się, że została przyjęta na jedną z uczelni brytyjskich, nie wahała się, zwłaszcza że w Szkocji studentom z UE koszty pokrywa organizacja SAAS. - Mam mniej przedmiotów, przez co na każdym mogę się skupić i poświęcić mu maksymalną ilość czasu - przekonuje. - Ponadto każdy student ma swojego opiekuna, z którym może dyskutować o tym, czego się uczy, bądź o ewentualnych zamianach. Dzięki temu można studiować to, co się naprawdę chce.

Francuskie salony

Natalia studiuje w elitarnym Institut d'Etudes Politiques de Paris (bardziej znanym jako Sciences Po) stosunki międzynarodowe. Chwali sobie system nauki we Francji: Nie zapychamy sobie umysłów bezsensownymi szczegółowymi informacjami, ale uczymy się, gdzie szukać informacji. Jest duży nacisk na samodzielną pracę i myślenie. Podkreśla, że to, co ją urzekło na francuskiej uczelni, to szacunek dla studenta i współpraca ze strony profesorów. - Traktują nas jak partnerów, ale warunki są jasne od początku: pracujemy, to mamy wyniki, nie pracujemy, to nie zaliczamy i wylatujemy. To nie jest szkoła dla mięczaków - dodaje. Mimo że uczelnia jest bardzo droga, czesne obliczane jest na podstawie zarobków rodziców, dlatego można płacić od 0 do 4000 euro. Ponadto we Francji istnieją liczne organizacje przyznające stypendia, do których można zwrócić się o pomoc - Natalia otrzymuje pieniądze od rady regionu Burgundii i organizacji CROUS.
System samodzielnego dobierania sobie zajęć istnieje na większości uczelni europejskich. Dzięki temu student może się niezależnie i według własnych upodobań rozwijać, uczyć tego, co go interesuje, oraz mieć bezpośredni wpływ na kształtowanie swojej edukacji. Nierzadko to od niego zależy tempo i czas ukończenia studiów, dlatego trzeba samemu mobilizować się do wytężonej pracy. Na studencie ciąży zatem duża odpowiedzialność, gdyż to on musi sobie tak dobrać przedmioty, aby później wyjść naprzeciw zapotrzebowaniu na rynku pracy.
Przed dziewczynami, z którymi rozmawiałam, dzięki studiom za granicą oraz wytężonej pracy otwierają się nowe perspektywy i możliwości, jednakże tęsknią za ojczyzną - zwłaszcza za rodziną, przyjaciółmi i smacznym jedzeniem. Do Polski przeniosłyby ścieżki rowerowe, możliwość podejmowania samodzielnych decyzji dotyczących własnej edukacji, szacunek dla studenta, atmosferę partnerstwa i współpracy na uczelniach oraz więcej uśmiechu na co dzień.

****


Przykładowe koszty w wybranych krajach


Wielka Brytania
Opłata za studia: ok. 2000 funtów za rok zależnie od uczelni
Akademik: 250-400 funtów
Obiad w stołówce: ok. 2 funtów
Piwo w pubie: ok. 3 funtów
Dodatkowe: "na mieście" można znaleźć pokój już za 100 funtów

Niemcy
Opłata za studia: ok. 500 euro za semestr zależnie od uczelni (generalnie: zachodnie Niemcy - studia płatne, wschodnie - jeszcze nie)
Akademik: od 180 euro miesięcznie
Obiad w stołówce: 2-3 euro
Piwo w pubie: 3-5 euro
Dodatkowe: każdy student, uiściwszy opłatę semestralną, otrzymuje tzw. Semesterticket, czyli bilet umożliwiający korzystanie z komunikacji miejskiej oraz kolejowej do najbliższych miejscowości

Holandia
Opłata za studia: ok. 1500 euro za rok zależnie od uczelni (można ubiegać się o stypendium rządu holenderskiego)
Akademik: 250-350 euro
Obiad w stołówce: ok. 3 euro
Piwo w pubie: ok. 2-4 euro (uwaga - w Holandii duże piwo to 0,4 litra)

Francja
Opłata za studia: na Sciences Po czesne jest obliczane według zarobków rodziców, więc płaci się od 0 do 4000 euro (ponadto można ubiegać się o stypendia z różnych organizacji)
Akademik: ok. 200-350 euro
Obiad w stołówce: ok. 2,70 euro
Piwo w pubie: ok. 4 euro
Dodatkowe: Sciences Po to uczelnia elitarna, dlatego dzięki legitymacji można wiele załatwić, np. banki oferują bardzo dogodne warunki

Stany Zjednoczone
Całkowity koszt studiów na Harvardzie to około 50 tysięcy dolarów rocznie (w tym opłata za studia, akademik, wyżywienie i kupno podręczników. Tyle można uzyskać ze stypendium, które jednak jest uzależnione od dochodu rodziców)

Źródło: Gazeta Studencka


KOMENTARZE:

Dodaj komentarz (nie wymaga logowania)

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy do tego artykułu. Możesz być pierwszy.


...

 
Oceń artykuł:
   
SONDA

Matura 2010 Waszym zdaniem była?

łatwa
trudna
ja jeszcze mam czas...
...a ja już dawno po
 
Wszystkie Wasze uwagi są na wagę złota. Piszcie!
MATURALNE OPISY NA GADU-GADU